W jednym z moich poprzednich artykułów wspominałam co nie co o aplikacji BeReal. Przez ostatni rok zdobyła ona niesamowitą popularność, szczególnie wśród pokolenia Z. Według statystyk, aplikacja została pobrana już ponad 100 milionów razy! Taki wynik z pewnością robi wrażenie. Czy BeReal ma potencjał na stanie się kolejnym Instagramem lub Facebookiem?

Potęga autentyczności
Zapalnikiem do stworzenia BeReala była chęć przełamania zakłamanej iluzji idealnego życia w mediach społecznościowych. Cały zamysł aplikacji opiera się na tym, że w losowym momencie dnia, do użytkowników przychodzi powiadomienie “It’s time to BeReal”. Od momentu dostania powiadomienia, każdy ma 2 minuty na zrobienie zdjęcia jednocześnie przednią i tylną kamerką, aby pokazać co robi w danej chwili. Jeżeli przegapimy powiadomienie, możemy dodać zdjęcie później, jednak przy naszej publikacji widoczne będzie, jak dużo się spóźniliśmy. Po ostatniej aktualizacji, użytkownicy którzy dodali swoje BeReale o czasie, mają możliwość dodania w dowolnym momencie jeszcze dwóch zdjęć. Ma to na celu zachęcenie wszystkich do pokazywania prawdziwego życia zamiast czekania kilka godzin, aż będzie się robić coś ciekawego. Dzięki możliwości dodania dodatkowych zdjęć, możemy zarówno pokazać te nudne chwile, jak i te bardziej ekscytujące, które dzieją się już po czasie dodania BeReala. Oczywiście, jak na każdym portalu społecznościowym, możemy dodać swoich znajomych i widzieć, co robią. Mamy także możliwość reakcji oraz komentowania ich publikacji. Jeśli jednak nie dodaliśmy jeszcze swojego zdjęcia, nie możemy zobaczyć zdjęć naszych znajomych. Brzmi fair. 😉
Skąd ta popularność?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony, jako społeczeństwo jesteśmy już zmęczeni oglądaniem idealnego życia influencerów, zdjęć z filtrami i photoshopa. W tej aplikacji nie znajdziemy żadnych filtrów czy możliwości edycji zdjęć. Jest to spora zmiana w porównaniu do innych mediów społecznościowych i dla wielu osób to ten kontrast jest największą zaletą BeReala. Drugim powodem popularności jest zwykła ludzka ciekawość. Często wielu z nas chce po prostu wiedzieć, co dzieje się u innych i tu mamy taką możliwość. Fajnie jest zobaczyć, że niektórzy nasi znajomi podobnie jak my są właśnie w pracy, inni są na kawie, jeszcze inni oglądają serial. Dzięki temu możemy uzmysłowić sobie, że to że nasze życie wydaje się nudne, nie oznacza że takie jest. Inni także chodzą do biura, leniuchują i czasem po prostu nic nie robią. Ta świadomość pomaga w oddzieleniu się od wyidealizowanego Instagrama i zobaczeniu, jak naprawdę wygląda życie. Dodatkowym aspektem jest satysfakcja z dodania “fajnego” BeReala. Wierzcie lub nie, ale będąc na koncercie, powiadomienie “It’s time to BeReal” zdecydowanie poprawia humor i daje poczucie, że możemy przekazać innym coś fajnego bez dodawania kolejnych Instastories z koncertów, które i tak wszyscy przeklikają. 😜
Czy BeReal przetrwa?
Jest to kolejne pytanie, na które trudno odpowiedzieć. Zgodnie ze statystykami, liczba aktywnych użytkowników spada, ale dalej utrzymuje się na wysokim poziomie.

Może to oznaczać, że ludziom po prostu znudziła się już aplikacja. Dodatkowo, krążą plotki o planach na wprowadzenie płatnych wariantów korzystania z aplikacji, co dodatkowo może zrazić użytkowników. Biorąc jednak pod uwagę przesyt instagramowych idealnych życiorysów, myślę, że BeReal jeszcze chwilę z nami zostanie. Wszystko zależy od tego, jakie aktualizacje czekają nas w przyszłości. Jeśli twórcy aplikacji nie wpadną na ciekawe zmiany i nie wprowadzą ich, żywot BeReala może zakończyć się w ciągu roku. Jednak pamiętajmy o tym, że marketing internetowy jest naprawdę nieprzewidywalny i trudno zgadnąć, co nas czeka. Osobiście widzę jedną ogromną szansę dla BeReala w postaci kont firmowych. Wydaje mi się, że nie tylko ja jestem ciekawa, jak wygląda zwykły dzień w biurach popularnych marek i firm. Mogłoby to przyciągnąć wielu nowych użytkowników i to nie tylko z pokolenia Z. Na ten moment nie jest to jeszcze popularne rozwiązanie, ale tak jak mówiłam, nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro.
Z mojej strony, mogę Wam zdecydowanie polecić zapoznanie się z aplikacją! 😁
